Zamówiłam pizzę. Po co mam się męczyć i gotować? Chwilę po zjedzeniu obiadu do domu wpadła wściekła mama.
-Dziecko! Jak mogłaś uderzyć tamtą dziewczynę?! Jesteś nienormalna!-wrzeszczała
-Ale...-chciałam się postawić
-Nie ma żadnego ale! Zostałam wezwana do szkoły. Rozmawiałam z uczniami i dyrektorem.-powiedziała
-To ona zaczęła! Przezywała mnie! Ja zawsze zresztą! Ale skąd ty masz to wiedzieć skoro dniami i nocami przesiadujesz w pracy?! Postawiłam się, podeszłam do niej a ona chciała mnie uderzyć. Wykręciłam jej rękę. Zrobiłam to tak jak uczył mnie kiedyś tata! Wolałabym z nim mieszkać niż z tobą!
-Przepra...-powiedziała cicho mająca łzy w oczach
-Wal się!-krzyknęłam biegnąc do mojego pokoju. Jak ona tak może. Jestem jej córką, to mnie powinna wierzyć. Ona mnie nie chcę. Wiem że byłam nieplanowanym dzieckiem. Ucieknę. Nie będę chodzić do szkoły, będę mieszkać na ulicy. Wyruszę w nocy. Teraz wystarczy tylko czekać na dobry moment. Będę się tylko spotykać z Chrisem. Tylko on mnie rozumie. Rozmyślając wzięłam największy plecak jaki miałam. Spakowałam tam:
książki do czytania, telefon, ładowarkę, latarkę, ciepłą bluzę, kosmetyki, latarkę i moje oszczędności (było ich dużo, uzbierałam 700zł). Napisałam kartkę do mamy:
Nie będzie mnie.
Zależało mi ale już nie zależy.
Nie szukaj mnie- i tak nie znajdziesz.
Będę przychodzić wtedy kiedy ciebie nie będzie.
Ira.
Poszłam spać. Noc była długa. Obudziłam się o 2.00. Wstałam, przebrałam się i uczesałam w wygodnego kucyka. Zeszłam po cichu na dół. Otworzyłam lodówkę i wzięłam 2 litry wody i kilka kanapek. Położyłam kartkę na stole i wyszłam. Poszłam na rynek. Spacerowałam po nim kilka godzin. Kiedy zrobiło się jasno zauważyłam moją mamę na mieście. Założyłam kaptur i okulary. Poszłam daleko od niej. Była trochę przygnębiona. I tak nie jestem jej potrzebna, więc niepotrzebnie się martwi. Kiedy już zgubiłam mamę moim oczom ukazał się Chris. Pewnie się zerwał z lekcji. Złapałam go za rękę i wzięłam na daleką ławkę.
-Dlaczego uciekłaś? Cała szkoła o tym huczy.
-Matka znowu zrobiła mi awanturę o moje skandaliczne zachowanie. Nie mam zamiaru mieszkać z nią pod jednym dachem. Mieszkam tutaj na ulicy.
-Dziewczyno! Twoja mama poszła na policję aby cię szukali! W całym mieście można znaleźć twoje zdjęcie.
-Nie znajdą mnie! Jestem zbyt przebiegła.
-Najwyżej zamieszkasz chwilę u mnie.
-Dlaczego uciekłaś? Cała szkoła o tym huczy.
-Matka znowu zrobiła mi awanturę o moje skandaliczne zachowanie. Nie mam zamiaru mieszkać z nią pod jednym dachem. Mieszkam tutaj na ulicy.
-Dziewczyno! Twoja mama poszła na policję aby cię szukali! W całym mieście można znaleźć twoje zdjęcie.
-Nie znajdą mnie! Jestem zbyt przebiegła.
-Najwyżej zamieszkasz chwilę u mnie.
Na początku myślałam że nie po lubię tego bloga ~~~~~~A tu proszę takie miłe zaskoczenie ☺☺☺☺☺ JEST ŚWIETNY ♥♥♥
OdpowiedzUsuńSuper. Czekam na next ❤
OdpowiedzUsuń